31 października 2015

Bardzo, naprawdę bardzo ważna informacja!

Wystarczająco długo się do tego zbierałam... W końcu należy coś napisać... Nawet nie wiecie, jak mi przykro, ale opowiadanie "Jesteś moim marzeniem" mnie nie uszczęśliwia... Nie mam na nie pomysłu. Myślałam, że jak zrobię sobie krótką przerwę, to pomysły na to opowiadanie i wena do mnie przyjdzie, ale myliłam się... To opowiadanie wydaje mi się dziecinne... Jak je czytam od początku, to nie jest to opowiadanie, jakie Wam chciałabym pokazać. Dlatego pracuję nad nowym opowiadaniem i to na pewno nie będzie tylko romans, ale włączona będzie fantastyka. Mam nadzieję, że podołam temu zadaniu, ale na razie muszę zniknąć z blogosfery. Mogę wam obiecać. Na stówę wrócę, nawet na tysiąc! Może kiedyś dokończę lub od nowa napisze opowiadanie "Jesteś moim marzeniem", lecz na razie muszę przemyśleć nowe opowiadanie, bo na tamto straciłam cały zapał. Już udało mi się stworzyć pierwszy rozdział, więc jak skończę to opowiadanie lub jeśli będę przy zakończeniu, to go wstawię. Nie chcę pisać nic na siłę, jak to robiłam z opowiadaniem "Jesteś moim marzeniem". Mam nadzieję, że rozumiecie.
To nie jest pożegnanie, tylko przerwa.  Bardzo chcę, aby ta przerwa - zawieszenie, jak ktoś chcę -znaczyła dla Was, jak tylko odpoczynek, a nie stuprocentowe pożegnanie się z blogiem. Jestem bardzo szczęśliwa za wszystkie komentarze i obserwatorów, ale jeszcze Wam nie podziękuję, bo przecież ja się z Wami nie żegnam! Liczę na to, że na mnie poczekacie. Nie mam pojęcia kiedy wrócę. Może za rok, dwa, a może szybciej niż się spodziewacie..? Zobaczymy...
Ja tu jeszcze wrócę - to mogę Wam obiecać!
Buziaki ;**
Wasza Calliste

3 komentarze:

  1. Szkofa, ale rozumiem. Czekam! Życzę mnóstwa weny i do zobaczenia (Twojego kolejnego tekstu). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście będę czekać.
    To opowiadanie wcale nie jest dziecinne , jest dobre.
    Szczerze to ja się obawiałam , że usuniesz czy coś , ale na szczęście tylko/aż zawieszasz
    Mam nadzieję ,
    że do następnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za wszystkie komentarze, to dużo dla mnie znaczy :)